

uszcza Niepo³omicka to jedna z wiêkszych atrakcji turystycznych powiatu bocheñskiego. Dzi¶ obszar puszczy obejmuje oko³o 115 kilometrów kwadratowych i rozci±ga siê od Niepo³omic do Bochni i Drwini. Pierwotnie puszcza ta zajmowa³a ca³y obszar Kotliny Nadwi¶lañskiej i ci±gnê³a siê a¿ po Sandomierz. Ten zwarty kompleks le¶ny jest atrakcyjny nie tylko dla mi³o¶ników przyrody (rezerwat ¿ubrów, rzadkie okazy flory i fauny, le¶ne uroczyska) i my¶liwych, ale tak¿e dla wszystkich entuzjastów wycieczek rowerowych czy d³ugich spacerów. Sprzyjaj± temu liczne drogi asfaltowe i dukty le¶ne przecinaj±ce puszczê wzd³u¿ i wszerz. W okolicach Bochni wjechaæ do puszczy mo¿na w Stanis³awicach, Damienicach, Proszówkach, Baczkowie, Mikluszowicach. Oprócz atrakcji przyrodniczych, spotkamy tu wiele miejsc o ciekawej historii, siegaj±cej nieraz wiele stuleci wstecz. Spróbujmy poznaæ te, które s± w bezpo¶rednim s±siedztwie Ziemi Bocheñskiej.
Historia Puszczy
![[Rozmiar: 33778 bajtów]](foto_krajobraz/puszcza_zima_small.jpg)
ierwsza informacja o puszczy pochodzi z dokumentu z 1242 r., kiedy to to nazywano j± "Las K³aj". W 1393 r. wystêpuj± ju¿ pod nazw± "Las Niepo³omicki", a w 1441 r. u¿yto po raz pierwszy nazwy "Puszcza Niepo³omicka". Nazwa Niepo³omicka pochodzi od staropolskiego s³owa niepo³omny, co znaczy³o co¶ twardego, niezniszczalnego. Przez ca³y okres dziejów Polski puszcza by³a w³sno¶ci± pañstwa - najpierw królów Polski (XIII - XVIII w.), a po rozbiorach przesz³a na w³sno¶æ skarbu pañstwa. D³ugie wieki puszcza by³a znakomitym terenem ³ownym, z którego korzystali królowie polscy. Drog± zwan± "Królewsk±" udawali siê na polowania w g³±b puszczy m.in. królowie: Kazimierz Wielki, W³adys³aw Jagie³³o, Zygmunt Stary, Zygmunt August, Stefan Batory, August II Sas. Polowano wtedy na grub± zwierzynê: nied¼wiedzie, dziki, tury, ³osie, jelenie, ¿ubry, wilki. Puszcza te¿ dostarcza³a drewna, a opiekê nad ni± sprawowali wyznaczeni przez starostwo niepo³omickie ³owczy i le¶niczy. Niestety w czasie zaborów Austriacy wyciêli stary drzewostan, sadz±c na to miejsce, szybko rosn±cy las sosnowy. Ogromne spustoszenia w drzewostanie puszczy poczynili równie¿ Niemcy, którzy drewno z puszczy wysy³ali na fronty II wojny ¶wiatowej. W³a¶nie okres II wojny ¶wiatowej zaznaczy³ siê walk± na tych terenach, najpierw ¿o³nierzy wrze¶nia 1939 r., a potem oddzia³ów partyzanckich. Wojna pozostawi³a te¿ po sobie mogi³y ¿o³nierzy polskich oraz zamordowanych ¯ydów z Bochni i Niepo³omic.
Poszyna

egenda mówi, ¿e nawa tego miejsca pochodzi od tragicznego wypadku jaki mia³ mieæ tu miejsce w czasie jednego z polowañ króla Zygmunta Starego. Król za¿yczy³ sobie polowanie na nied¼wiedzia, którego ponoæ sprowadzono specjalnie z lasów litewskich. W czasie ³owów rozjuszony nied¼wied¼ zatakowa³ m.in. królow± Bonê, która bed±c brzemienna spad³a z konia i przedwcze¶nie urodzi³a syna. Dziecko umar³o i zosta³o pochowane w ko¶ciele w Niepo³omicach. Tak wiêc mówiono, ¿e królowa pojecha³a do puszczy niejako "po syna", st±d dzisiejsza Poszyna. Tak naprawdê jednak ta le¶na osada istnia³a ju¿ w 1365 r. - a wiêc jesze w czasach Kazimierza Wielkiego. Wielki entuzjasta ³owów, jakim by³ W³adys³aw Jagie³³o, zleci³ w 1394 r. cie¶li Krupie budowê pa³acu (dworu) i stajni dla koni królewskich w Posynie. Wkrótce ta puszczañska osada siê rozbudowa³a i stanowi³a kwaterê dla królewskich polowañ. Oprócz drewnianego dworu, by³a tam zagroda i pole, oraz tartak i m³yn na potoku Traczówka. Przez blisko dwa stulecia traczami w Poszynie by³a rodzina Bochenków, o czym wspomina jeszcze lustracja królewska z 1736 r. Wg podañ, niedaleko Poszyny znajduje siê miejsce zwane Na Zbóju, gdzie widoczne s± tam ¶lady jak gdyby rowów, obwa³owañ i kopca. Tradycja przypisuje usypanie ich przez bandê zbójeck±, która mia³a napadaæ i obrabowywaæ kupców, jad±cych ¶ródle¶n± drog±.
Obecnie na Poszynie znajduje siê rezerwat ¿ubrów, do którego sprowadzono okazy z Puszczy Bia³owieskiej. ¯ubry niepo³omickie maj± te¿ domieszkê krwi kaukaskiej. Niestety, te piêkne zwierzêta mo¿na ogl±daæ tylko za zezwoleniem s³u¿b le¶nych ze specjalnej platformy widokowej.
Cmentarz wojenny na Osikówce

iedaleko Poszyny, przy drodze do Stanis³awic, po³o¿ony jest niewielki cmentarz wojenny, na którym pochowano 52 ¿o³nierzy z 5 Pu³ku Strzelców Podhalañskich. ¯o³nierze ci, pod dowództwem kapitana Edwarda Szymañskiego, polegli 9 wrze¶nia 1939 r. w za¿artej walce z Niemcami. Miejsce ich schronienia w puszczy, zosta³o ponoæ ujawnione przez jednego z robotników tartaku w K³aju, który potem z wyroku Polski Podziemnej zosta³ skazany na ¶mieræ i rozstrzelany przez ¿o³nierzy Armii Krajowej. Wg innej wersji, jedna z m³odych mieszkanek Stanis³awic by³a wówczas w lesie, zobaczy³a ¿o³nierzy polskich i przypadkowo zapytana przez jakiego¶ ¿o³nierza niemieckiego, przekaza³a mu t± wiadomo¶æ. Otoczeni przez Niemców, ¿o³nierze próbowli wydostaæ siê z okr±¿enia. Ci, którym siê to uda³o, otrzymali schronienie i cywilne ubrania od okolicznej ludno¶ci. Wiêkszo¶æ (56) jednak zginê³a i na zawsze spoczê³a w puszczañskim uroczysku zwanym "Osikówka"
Zbiorowy grób otoczony jest ³añcuchami na s³upkach, w g³êbi stoj± trzy du¿e betonowe krzy¿e. Na najwy¿szym umieszczona jest tablica z nazwiskami 49 poleg³ych ¿o³nierzy.
Zobacz wiêcej
o bitwie pod Poszyn±
Mogi³y ¿ydowskie w Baczkowie

lesie na pograniczu Proszówek i Baczkowa znajdu± siê mogi³y oko³o 500 ¯ydów rozstrzelanych przez hitlerowców 25 sierpnia 1942 r. Ich ¶mieræ by³a wynikiem likwidacji bocheñskiego getta w sierpniu tego¿ roku. Dwa tysi±ce osób zdolnych do podró¿y za³adowano do wagonów towarowych i wywieziono do obozu w Be³¿cu. Pozosta³ych - g³ównie dzieci, ludzi starych i chorych, za³adowano na ciê¿arówki i przewieziono do puszczy. Ju¿ kilka dni wcze¶niej ¯ydzi pod eskort± Niemców kopali do³y-w³asne mogi³y. Gdy rozpoczynali pracê, cyniczni Niemcy kazali im ¶piewaæ:
Marsza³ek ¦mig³y-Rydz nie nauczy³ nas nic,
A Hitler z³oty nauczy³ nas roboty
Po zabraniu ubrañ i rzeczy nale¿±cych do ¯ydów, Niemcy wykonali egzekucjê, a serie z karabinów maszynowych d³ugo s³yszeli mieszkañcy pobliskich Proszówek. Wg niektórych ¶wiadków, jeszcze przez kilka dni ziemia mia³a siê ruszaæ na miejscu ka¼ni.
Dzi¶ zbiorowy grób jest ogrodzony metalowym p³otem, a w ¶rodku znajduj± siê trzy kamienne tablice z napisami polskimi i hebrajskimi. Mogi³a jest nieco zapomniana i zniszczona, a mo¿na do niej dotrzeæ le¶n± drog± od strony Damienic (za szlabanem skrêcamy w prawo) lub od Baczkowa (za szlabanem skrêcamy w lewo).
[Strona g³ówna]
[Ma³e Ojczyzny] [Zabytki]
Wszelkie prawa zastrze¿one | www.bochenskie.republika.pl
2001-2005 J.Paprota